Tomek PDF Drukuj Email
Wpisany przez Piotr Jurek   
Środa, 09 Grudzień 2009 19:41
Tomasz już nie polatamy...
Cały ostatni tydzień października lataliśmy w Itali Tomek zawsze głodny powietrza, podejmował szybkie decyzje.. 
 Telefon w sobotni jesienny wieczór do Tomasza...
- Jedziesz do Bassano
- Kiedy ?
- Już
- Za godzinę będę gotów :) 
Tak się z Tomaszem gadało...


Razem już nie polecimy, a ja ciągle czuję tę więź która łączy ludzi pochłoniętych wspólną pasją, mających okazję razem ją przeżyć,
Wyzwoleni od ziemi, spragnieni obłoków - walcząc z instynktem próbującym wbrew sercu sprowadzić człowieka na ziemię.
Lecimy dzieląc ten wspaniały stan z wszystkimi napotkanymi ptaszydłami - wolni, kiedy dookoła
 tylu skazańców, pogodzeni z wyrokiem, który w tych szybkich czasach brzmi - praca, nowy samochód, praca, kredyt, jeszcze więcej pracy.

Tyle szczęścia i tyle smutku..

Pełen wymiar dostępny tak łatwo niespełna od pokolenia, cóż trzeba było mieć za szczęście mogąc się wstrzelić w otchłań czasoprzestrzeni właśnie w ten ułamek kosmicznej sekundy, kiedy możesz wstać spojrzeć przez okno, wziąść "prześcieradło" i popłynąć po  oceanie nieba. Cóż za okrutna ironia losu kiedy życie zabiera nam nasza miłość.

Do zobaczenia ....

Tak strasznie smutno ... 
Ostatni wyjazd z Tomaszem 
"Bassano"
Opis wypadku ze strony PSP
Zmieniony: Środa, 09 Grudzień 2009 19:50